poniedziałek, 14 sierpnia 2017

RECENZJA: Katherine Webb, Angielka (Wyd. Insignis, 2017)

Katherine Webb - mistrzyni powieści obyczajowej - powróciła z kolejną nader interesującą pozycją. "Angielka", bo o niej mowa, to trzecia powieść - po "Dziedzictwie" i "Echach pamięci" - która traktuje o losach wrażliwych i mądrych kobiet, a całą historię przepełnia intrygująca atmosfera tajemnicy. 

Główną bohaterką "Angielki" jest Joan Seabrook - świeżo upieczona archeolożka, która przybywa z Anglii do starożytnego miasta Maskat. Wizyta w Arabii jest spełnieniem jej marzeń. Ale nie tylko. Kobieta próbuje w ten sposób zapomnieć o tragedii, jakiej doznała. Planuje więc zbadać pustynny fort Jabrin i odnaleźć ukryte w nim skarby. Jednak podróż do Jabrin może okazać się niemożliwa. Joan jest rozczarowana, lecz nie poddaje się. Co więcej, poznaje interesującą postać - pionierkę i odkrywczyni - Maude Vickery, która to powiększa jej ambicje archeologiczne.

Relacja między Joan a Maude staje się coraz bardziej bliska. Życie młodej archeolożki momentalnie ulega diametralnej zmianie, a ona sama daje się ponieść wirowi przygód. Niestety zostaje wplątana w niebezpieczną grę, o której istnieniu zdaje sobie sprawę, gdy jest już za późno na jakikolwiek ruch. Czy Joan uda się wrócić z wyprawy do Anglii? I czy Maude pozwoli jej o sobie zapomnieć?

Tak, jak wspomniałam na początku, książki Katherine Webb przepełnia atmosfera tajemnicy. Niewątpliwie to właśnie tajemnice są motorem akcji w powieściach autorki i to one intrygują czytelnika. Z kolei lekka narracja sprawia, że ma on ochotę strona po stronie zgłębiać frapującą historię z życia Joan. Barwne opisy i ciekawe kreacje bohaterów doskonale dopełniają fabułę. Autorka jak zwykle wie, czego potrzeba, aby w pełni usatysfakcjonować czytelnika. Dobre pisarstwo sprawnie łączy z obyczajową formą, tworząc tym samym klimatyczną i intrygującą opowieść. Nic dodać, nic ująć. "Angielka" to kolejna powieść Katherine Webb, która urzeka od pierwszej strony i absorbuje po ostatnie słowo. Przekonajcie się sami!


Za egzemplarz recenzencki "Angielki"
serdecznie dziękuję AiM Media    

 

wtorek, 8 sierpnia 2017

Lektura obowiązkowa nie tylko dla miłośników lekkich kryminałów

Już 13 września ukaże się "Ciotka Poldi i sycylijskie lwy", czyli komedia kryminalna z niebanalną bohaterką i klasyczną intrygą, pozbawioną drastycznych detali.

"Ciotka Poldi" to lektura obowiązkowa nie tylko dla miłośników lekkich kryminałów z gatunku cozy crime, ale też dla amatorów dobrej literackiej rozrywki. Przez wiele tygodni książka była w pierwszej dziesiątce bestsellerów Spiegla, a jej główna − ekscentryczna bohaterka stała się postacią kultową. Mario Giordano ukończył właśnie trzecią część serii.   

Tytułowa postać ma w sobie coś z Miss Marple − Poldi też zdobywa ludzkie serca w sposób tak oszałamiający, że nie można jej się oprzeć. W dniu swoich sześćdziesiątych urodzin przeprowadza się z Monachium na Sycylię, w rodzinne strony swego zmarłego męża. Ma jeden cel − w wytworny, systematyczny sposób zapić się na śmierć, spoglądając w morze. W swoich planach nie uwzględniła jednak rodziny nieżyjącego męża. Sycylijczycy z krwi i kości chcą nauczyć Poldi zasad la dolce vita. A jakby tego było mało, pewnego dnia znika bez śladu Valentino − chłopak, który pomagał Poldi w domu i ogrodzie. Koniec ze spokojem. Wydarzenia zaczynają następować po sobie z prędkością lawiny. Czyżby Valentino dostał się w szpony mafii? Na drodze prywatnych poszukiwań Poldi spotyka atrakcyjnego commissario Montanę. Ten nie chce, by kobieta wtykała nos w śledztwo, ale Poldi oczywiście ma własny plan − zastawia zasadzki na morderców, robiąc przy tym niezłe zamieszanie.

"Ciotka Poldi" to mnóstwo inteligentnego humoru, ironii oraz afirmacji barwnej Italii i włoskiego stylu życia; to też sympatyczne, lekko skonsternowane spojrzenie na Sycylię − jej piękno, stereotypy i absurdy. Książka jest bardzo pogodna i budzi tęsknotę za podróżami. Językowo to prawdziwa uczta, pełna podtekstów, czarnego humoru i celnych metafor. Powieść kipi radością życia, które ma zapach pomarańczy i smak wybornego wina. A wśród tych rarytasów − detektyw w spódnicy. Nie sposób jej nie pokochać! 

źródło: mat. prasowe

sobota, 5 sierpnia 2017

RECENZJA: Małgorzata i Michał Kuźmińscy, Kamień (Wyd. Dolnośląskie, 2017)

Stało się. Państwo Kuźmińscy popełnili kolejny kryminał. I żeby tego było mało - kryminał doskonały. Tak, nie bójmy się powiedzieć tego głośno - DOSKONAŁY, gdyż "Kamień" - czyli najnowsze dzieło powyższego duetu - to nie tylko intrygująca zagadka kryminalna, ale również pozycja bogata w celnie nakreślone tło społeczne. Co najważniejsze, państwo Kuźmińscy zadbali o to, aby czytelnika od pierwszej strony porwał wir misternie utkanych przezeń wątków. Ciekawość, emocje i prawda społeczna - wszystko to odnajdziecie w "Kamieniu". Nie zwlekajcie dłużej, sięgnijcie po niego już teraz!

Romska osada na Sądecczyźnie. Zostają znalezione zwłoki kilkuletniego chłopca. Podejrzenia automatycznie padają na Romów. Jest jednak jedno "ale". Martwy chłopiec na pewno nie pochodzi z owej osady, gdyż ma jasną karnację i włosy koloru pszenicy. Czy mamy do czynienia z podrzutkiem? Bardzo możliwe. Sprawa ulega jeszcze większemu skomplikowaniu, gdy policja odkrywa, że wśród Romów mieszka jasnowłosa dziewczynka. Jaką tajemnicę skrywa zatem ta zamknięta społeczność? 

W rozwiązaniu tej zagadki pomaga Anna Serafin, czyli nieustraszona pani antropolog, którą mogliśmy poznać przy okazji lektury "Pionka". Tym razem pani doktor próbuje swoich sił w roli pomostu między Romami a policją. Niestety pierwsze podejście zawodzi i Anka zostaje odrzuca przez ową społeczność. Kobieta nie poddaje się jednak i ponawia kontakt z romską grupą. Tym razem idzie jej znacznie lepiej. Niestety rusza również medialna lawina pełna uprzedzeń. Opinia publiczna szybko wydaje osąd. Ale czy słuszny? Czy faktycznie śmierci kilkuletniego chłopca winni są Romowie? A może to wrogość wobec innej kultury rodzi tyle nienawiści i niezrozumienia? Przekonajcie się sami, jak daleko ukryta została prawda.

"Kamień", czyli kolejny kryminał państwa Kuźmińskich w klimacie etno, urzeka nie tylko frapującą fabułą, interesującymi kreacjami bohaterów czy zwrotami akcji, lecz przede wszystkim realizmem. Podczas lektury możemy odnieść nader rzeczywiste wrażenie bycia naocznymi świadkami obecnych weń wydarzeń. Wszystko za sprawą bogactwa szczegółów topograficznych, doskonale przeniesionych realiów życia oraz obecności kultury romskiej. Zarówno warstwa słowna, jak i fabularna nie pozostawiają miejsca na jakąkolwiek krytykę. "Kamień" to bez wątpienia doskonały kryminał, który odkrywa przed nami tajemnice romskiej społeczności. 


Za możliwość zrecenzowania pozycji pt. "Kamień"
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu

środa, 19 lipca 2017

Wielkimi krokami zbliża się premiera doskonałej powieści kryminalno-sensacyjnej


Już niedługo, a dokładnie 4 września br., na księgarskich półkach pojawi się najnowsza powieść kryminalno-sensacyjna autorstwa Very Eikon - polskiej pisarki, praktykującej self-publishing.

"Między prawami. Przedpiekle", bo o tej pozycji mowa, stanowi wyczekiwaną kontynuację serii "Między prawami". Opowiada historię, w której POLICJA, MAFIA i POLITYKA spotykają się na jednej drodze.

NA PIERWSZYCH STRONACH POWIEŚCI ZOSTAJE POPEŁNIONE MORDERSTWO. GINIE PROSTYTUTKA. SPRAWCY – POSEŁ I POLICJANT. Z TEGO WYNIKNĄĆ MOŻE TYLKO JEDNO – EMOCJONUJĄCA HISTORIA PEŁNA TAJEMNIC I SZOKUJĄCYCH ZWROTÓW AKCJI. KOMISARZ ALAN BERG (PS. PROCA) NIEUGIĘCIE TROPI PRZESTĘPCÓW, W KONSEKWENCJI CZEGO WYSTAWIA SIĘ NA OGROMNE NIEBEZPIECZEŃSTWO. BOWIEM PEWNE TAJEMNICE POWINNY POZOSTAĆ NIEWYJAŚNIONE…

Fanów - i nie tylko - prozy Very Eikon na pewno ucieszy wieść o tym, że od 10 lipca "Między prawami. Przedpiekle" dostępne jest w przedsprzedaży. Ale to nie wszystko! Dodatkowo w tymże okresie książkę można nabyć z 20% rabatem. Zainteresowani? Odsyłam Was zatem na stronę internetową:


Kilka słów o autorce:
VERA EIKON (Katarzyna Woźniak) - polska autorka urodzona w 1989 roku w Łodzi. Swoją przygodę z pisaniem zaczynała od najmłodszych lat, a jej debiutancka powieść ukazała się w 2011 roku, wydana w formie elektronicznej przez oficynę RW2010. Po raz pierwszy jej książka („Hydra pamiątek” 2015r.) trafiła do druku nakładem wyd. Sumptibus. Rok później „narodziła się” Vera Eikon - autorka powieści kryminalno-sensacyjnych, która zrezygnowała ze współpracy z tradycyjnymi wydawnictwami na rzecz praktykowania self-publishingu. 


źródło: mat. prasowe  

środa, 12 lipca 2017

Katherine Webb powraca w wielkim stylu!

Już 19 lipca na księgarskich półkach zagości kolejna książka Katherine Webb - „Angielka”. Katherine Webb to prawdziwa mistrzyni powieści obyczajowej, spod pióra której wychodzą porywające historie o wrażliwych i mądrych kobietach. "Dziedzictwo", czyli jej debiut sprzed siedmiu lat, sprawił, że polskie czytelniczki pokochały styl Katherine. Zarówno „Dziedzictwo”, jak i kolejną powieść - „Echa pamięci” - przepełniała atmosfera tajemnicy. Taka też jest najnowsza powieść „Angielka”.

Rok 1958. Joan Seabrook, świeżo upieczona archeolożka, spełnia marzenie swojego życia o wizycie w Arabii i przybywa z Anglii do starożytnego miasta Maskat. Próbując zapomnieć o osobistej tragedii, planuje zbadać pustynny fort Jabrin i odnaleźć ukryte w nim skarby.

Lecz Oman to kraj zagubiony w czasie – surowy, pełen tajemnic i pogrążony w krwawym konflikcie. Podróż do Jabrin może okazać się niemożliwa. Rozczarowanie Joan pogłębiają opowieści pionierki i odkrywczyni Maude Vickery, której dokonania rozpaliły fantazje i ambicje młodej archeolożki.

Spotkanie z niezwykłą samotniczką Maude wywraca życie Joan do góry nogami. Przyjaźń kobiet zacieśnia się, a Joan daje się wciągnąć w wir przygód. Gdy zaczyna zastanawiać się nad swoimi wyborami i motywami Maude, jest już za późno. Joan zdaje sobie sprawę, że stała się pionkiem w podstępnej grze. Teraz musi znaleźć sposób na zatrzymanie lawiny wydarzeń, którą sama wywołała.

Czy dziewczyna, która opuściła Anglię dla tego pięknego, lecz niebezpiecznego miejsca, zdoła wrócić do domu? Koniecznie sięgnijcie po najnowszą powieść Katherine Webb i sprawdźcie, jak potoczą się losy Joan.

źródło: mat. prasowe

piątek, 7 lipca 2017

Czym okaże się spotkanie po latach dawnych przyjaciółek?

Znajoma twarz, niewidziana od dawna. Ten sam śmiech, choć głos już trochę inny. I te wspólne wspomnienia. Dla dwóch przyjaciółek z dzieciństwa, Doroty i Nataszy, spotkanie po latach okaże się trudnym sprawdzianem. Czy przyjaźń pozostanie przyjaźnią, a wspólne tajemnice – pozostaną tajemnicami? Premiera najnowszej powieści Katarzyny Misiołek, „Nie podchodź bliżej”, już 12 lipca.

Kiedyś były niemal jak siostry. Dorota wychowywana przez rozchwianą emocjonalnie, samotną matkę i Natasza – córka alkoholika, pochodząca z domu naznaczonego przemocą. Dziś Dorota ma poukładane życie. Związana z przystojnym prawnikiem, mieszka w eleganckiej willi nad brzegiem morza i jest szczęśliwa. Jej nastoletnia córka znalazła w jej partnerze ojca, a ona sama w końcu uwiła bezpieczne rodzinne gniazdo. Natasza na wiele lat zniknęła z jej życia. Jednak pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie, wraca do rodzinnego miasteczka. Pierwsze emocje, radości i wzruszenia, będą jednak musiały ustąpić miejsca rosnącej podejrzliwości.

„Nie podchodź bliżej” to przejmująca opowieść o intymnej przyjaźni, w której zaczyna brakować zaufania. Katarzyna Misiołek z wnikliwością i empatią szuka potwierdzenia, czy naprawdę czas leczy rany. Dla Doroty i Nataszy dramatyczne wydarzenia ze wspólnej młodości mogą się bowiem okazać traumą zapomnianą, lecz nie zaleczoną, bo przeszłość zawsze ma swoje konsekwencje w teraźniejszości.

Niezwykłość pisarstwa Katarzyny Misiołek, doceniana przez polskich czytelników, spotyka się z uznaniem również poza granicami kraju. W bieżącym roku prawa do jej wcześniejszej powieści „Ostatni dzień roku” zakupili wydawcy m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii. Potwierdza to unikalną psychologiczną głębię twórczości Katarzyny Misiołek, która podbija serca ludzi niezależnie od szerokości geograficznej.


Kilka słów o autorce:
Katarzyna Misiołek – krakowianka i filolog polski z wykształcenia. Przez kilka lat mieszkała w Rzymie. Po powrocie do kraju rozpoczęła współpracę z wydawnictwami prasowymi, wcześniej bywała tłumaczką, radiową pogodynką i hostessą. Interesuje się turystyką, psychologią, medycyną niekonwencjonalną i tarotem. W wydawnictwie MUZA dotychczas ukazały się jej cztery powieści: „Niekochana” (2014), „Ostatni dzień roku” (2015), „Dziewczyna, która przepadła” (2016), „Ironia losu” (2017).
 
źródło: mat. prasowe