środa, 17 sierpnia 2016

Książka na wakacje - podróż szlakiem literatury


Każdy się zgodzi, że wakacyjny urlop jest idealnym momentem do nadrobienia książkowych zaległości. Czytamy w podróży, w parku, w hotelu, na działce... oczyma wyobraźni widzimy wszystkie uliczki, domy czy restauracje, zapominając o tym, że każda książka jest inspiracją do odwiedzenia miejsca akcji.
.
Co powiecie na zwiedzanie Norwegii razem z Harrym Hole’m, rozwiązującym kryminalne zagadki, albo tropem dziewczyny z tatuażem wg Stiega Larssona w Sztokholmie? Za każdym razem jest to niebywała okazja by poznać tajemnice miasta i odkryć miejsca, których nigdy nie wpisalibyście w plan podróży. Książka na wakacje to absolutny must have, jednak kogo śladami warto podążać? 

.
Śladami morderców w mroczną Skandynawię
Zimna, mroczna Skandynawia to niezwykła gratka dla fanów kryminałów. Norweskie miasto Larvik, główne miejsce akcji książki „Psy gończe”, to gmina leżąca w regionie Vestfold. Pozornie spokojne miasteczko obnaży jednak przed Wami miejsce tajemniczej śmierci młodych kobiet i zagadkę, którą po 17. latach przyjdzie rozwiązać Williamowi Wistingowi. Z kolei jeżeli chcecie wybrać się w niesamowitą podróż do Oslo, również śladami serii morderstw, zwiedzicie jedno z najcięższych więzień w Norwegii oprowadzeni przez Jo Nesbo, dzięki książce „Syn”. Mrocze zaułki przysparzające gęsiej skórki nie będą miały sobie równych! Zimową atmosferę wprowadzi wizyta Skogle. Zaśnieżone pola, niesamowite krajobrazy i… przestępstwa narkotykowe to główny element tej kryminalnej intrygi od Levi’ego Henriksena.
.
Przygody na wyspach
Londyn także zostaje obnażony. Losy najsławniejszego detektywa wszech czasów przy Baker Street 221B to nie lada gratka dla fanów „Shelocka Holmesa”. Możecie spotkać się w Linda Cafe, przenocować Langham Hotel, a finalnie obejrzeć cały dom Holmesa tak, jak widzieliście go oczyma wyobraźni. Dla miłośników magii i czarów również nie zabraknie pomysłów. Jeżeli wybieracie się do King’s Cross, by stanąć na sławnym peronie 9 ¾, wszystko przed Wami. Wejdźcie do świata „Harrego Pottera” i poznajcie szkołę magii i czarów w Alnwick Caste.


Francuska miłość i włoskie smaki
Pamiętacie kultowy film „O północy w Paryżu”, w którym to Woody Allen oprowadza nas po francuskich kamienicach i najpiękniejszych uliczkach tego miasta? Odwiedźcie Luwr, zobaczcie wieżę Eiffla i przejdźcie wzdłuż Champs-Élysées z Pauliną Wnuk. „Pod słońcem Toskanii” z kolei rozkoszujcie się we włoskich smakach. Na własne zobaczcie malownicze krajobrazy opisane przez Francesa Mayesa. Spróbujcie prawdziwego wina, poznajcie życie miasta i obejrzyjcie zachód słońca wśród pół lawendy.
Nieodkryta dla wielu tajemnica stworzona przez Dana Browna to kolejny pomysł na niezwykłą podróż. „Kod Leonarda da Vinci”, „Anioły i demony” oraz „Cyfrowa Twierdza” stały się dla nas inspiracją do odwiedzenia placu św. Piotra, Panteonu, Fontanny Czterech Rzek na placu Navona czy najstarszej paryskiej stacji kolejowej, Saint-Lazare.
.
Azja jakiej nie znacie
Fani Azji, którzy czytali reportaże Marka Pindrala, koniecznie muszą wybrać się do Chin, zwiedzając je „od góry do dołu”. Podróż do Tybetu, wizyta na Olimpiadzie czy wycieczka do Wielkiego Muru i Zakazanego Miasta to cel niejednego turysty. Zobaczcie miejsca, których fotografie znalazły na kartach książki. Atrakcją dla niejednego miłośnika Wschodu jest również wizyta w Nepalu i podróż do stóp najwyższej góry świata. Losy bohaterów książki „Wszystko za Everest” poznały miliony ludzi na całym świecie, ale odwiedziny w Everest Base Camp to wyzwanie dla każdego poszukiwacza przygód. 

 
Polska i jej kryminalne oblicze
Polskie miasta również są w stanie oczarować. Z Zygmuntem Miłoszewskim rozwiążecie kryminale zagadki Sandomierza („Ziarno prawdy”), odwiedzicie Olsztyn (z książką „Gniew”) i Warszawę („Uwikłanie”). Andrzej Pilipiuk z powieścią „Kuzynki” zabierze Was do Krakowa, a z Remigiuszem Mrozem pojedziecie w Tatry, by wśród Czerwonych Wierchów odkryć tajemnicę śmierci młodej dziewczyny. Czemu więc nie odwiedzić Kościeliska, które stanowi tło powieści „Trawers”? Samodzielnie odkryjcie mroczne sekrety! Trójmiasto z kolei polecamy fanom Katarzyny Bondy. Szlak „Pochłaniacza” to świetny powód, by poznać skrywane przed światem zakamarki Gdańska i Sopotu. Nowe oblicze molo czy rynku starego miasta mogą oczarować i zachwycić z zupełnie innej perspektywy. Stolicę warto obejrzeć oczami Grahama Mastertona w powieści „Dziecko ciemności” – seria brutalnych morderstw w centrum miasta to dopiero początek wycieczki.
.
To tylko niektóre z propozycji, jakie postanowiliśmy zamieścić na naszej wakacyjnej mapie świata. Oczyma wyobraźni widzimy niesamowite miejsca, piękne krajobrazy, albo mrożące krew w żyłach zaułki, ale jak one wyglądają naprawdę? Zapraszamy w wakacyjną podróż!
.
.
źródło: internetowy sklep empik.com 

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Książka przyjaciółki Zoe Sugg już wkrótce w Polsce!

Już 28 września, nakładem wydawnictwa Insignis, ukaże się książka słynnej brytyjskiej vlogerki (Tanya Burr „Love, Tanya”), uwielbianej przez nastolatki na całym świecie za swoje lifestylowo-modowe filmiki na YouTube, za ciepły, wzbudzający sympatię styl i osobowość.
.
W książce znajdują się wskazówki na temat mody i urody, refleksje o miłości i przyjaźni, porady na temat blogowania oraz vlogowania… To także kreatywna zabawa.
.
Ta książka naprawdę wiele dla mnie znaczy. Chciałam w niej pokazać życiową drogę, jaką przebyłam, by nabrać pewności siebie i być szczęśliwa. "Love, Tanya" napisałam, by podzielić się z Wami tym wszystkim, czego nauczyłam się, prowadząc kanał na YouTubie; w książce znajdziecie moje wskazówki na temat mody i urody, refleksje o miłości i przyjaźni, porady na temat blogowania oraz vlogowania i wiele, wiele więcej! 

Jest tu też miejsce specjalnie dla Was – stwórzcie własne listy marzeń, planów, najważniejszych wspomnień i ulubionych rzeczy i porównajcie je z moimi. Dajcie się wciągnąć w kreatywną zabawę! Będę szczęśliwa, jeśli okaże się, że moja książka służy Wam pomocą i radą, a może nawet czasami pocieszy i doda otuchy. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu! 


Jeśli tak jak my jesteście ciekawi, jak Tanya Burr - słynna brytyjska vlogerka oraz przyjaciółka Zoe Sugg - poradziła sobie w roli pisarki, koniecznie sięgnijcie 28 września po jej książkę "Love, Tanya". Fani kanału młodej Brytyjki na YT na pewno mają ją już na swoich listach "must read". A Ty? :)

środa, 20 lipca 2016

Spójrzcie na Italię z całkiem innej perpektywy...

Wolicie e-booki niż tradycyjne papierowe książki? Szukacie nietuzinkowej lektury na letnie dni? Chyba mamy coś dla Was! Adwokat Włocha, czyli 10 barów do espresso, to nie lada gratka zarówno dla fanów Italii, jak i wszystkich ciekawskich oraz dociekliwych.
.
Autor o swojej książce wypowiada się następująco - nie ma w niej nic o romansie pod słońcem Toskanii, ale za to jest sporo o tym jak wybrać najlepsze włoskie wino, oliwę, grappę czy ocet (prawne regulacje dotyczące m.in. etykiet). Ponadto przeczytacie, jak kupić we Włoszech nieruchomość (skoro w Polsce rolnej nie można, a rolną jest prawie każda) oraz, czy warto płacić podatki. 

Ze spraw interesujących
- dodaje Czornyj - pisałem o tym, dlaczego gwałt (jeszcze niedawno) zastępował miłosne starania, a zdrada żony była czymś gorszym od zdrady męża (prawnie już nie jest). Do tego dużo, dużo więcej dla miłośników historii, prawa, Włoch i nie tylko.
.
Zainteresowani? E-book Adwokata Włocha, czyli 10 barów do espresso znajdziecie na stronie księgarni internetowej PWN, Publio.pl oraz Lideria.pl. Polecamy!


Kilka słów o autorze
Maksymilian D. Czornyj - ur. w 1989, absolwent prawa, współpracuje z włoskimi kancelariami adwokackimi. Zafascynowany nie tylko słońcem Toskanii, ale przede wszystkim przepisami dotyczącymi tego, co i jak się pod nim uprawia. Zwolennik nieetykietowania, ale uważnego czytania etykiet.
 

sobota, 16 lipca 2016

RECENZJA: Ilona Łepkowska, Pani mnie z kimś pomyliła (Muza, 2016)

Jeśli za żadne skarby nie chcecie skończyć danej książki, powód może być tylko jeden - jest ona naprawdę super, a zawarta weń historia wciąga i intryguje. Zgadza się? Też tak macie? Na pewno.

Ja też tak mam, ale niestety zdarza mi się to coraz rzadziej, jeśli idzie o nowości z kręgu literatury kobiecej (czy też obyczajowej). Na szczęście tym razem całą sobą opierałam się przed zakończeniem lektury Pani mnie z kimś pomyliła Ilony Łepkowskiej. Popadłam niczym Antygona w konflikt tragiczny (oczywiście o zupełnie błahym wymiarze), chcąc poznać całą historię zawartą w powieści pani Łepkowskiej, a z drugiej strony odkładając zakończenie, żeby móc jak najdłużej cieszyć się lekturą. Ostatecznie poległam. Ale za to z ogromną satysfakcją.

Pani mnie z kimś pomyliła to słodko-gorzka, tak jak prawdziwe życie, opowieść o losach Joanny Malickiej - zawodowo zajmującej się tłumaczeniami, prywatnie ledwo wiążącej koniec z końcem matki-rozwódki. Pewnego dnia telefon od przyjaciela z ofertą dobrze płatnej pracy sprawia, że życie kobiety ulega diametralnej zmianie. Joanna z tłumaczki staje się prowadzącą nowy program telewizyjny. Swoją naturalnością i empatią szybko zjednuje sobie publiczność, co przekłada się na doskonałą oglądalność. Kobieta staje się gwiazdą stacji TVT.

Wkracza więc w zupełnie nową rzeczywistość, w której nieco się zatraca i gubi po drodze własne "ja". Otaczający ją pęd życia w pewnym momencie zaczyna mocno jej doskwierać. Kobieta pragnie chwili oddechu od medialnego zgiełku oraz ułożenia sobie życia u boku kochającego mężczyzny. Niestety wyjście z dotychczasowej roli i powrót do dawnej rzeczywistości nie są już takie proste. Joannę powoli zaczyna wszystko przerastać. Prawdziwe emocje ukrywa pod  maską. Jednakże maska sukcesywnie pęka i obnaża problemy. Kobieta musi w końcu zmierzyć się z własnym życiem i pokonać lęki. Czy uda jej się odzyskać spokój i odnaleźć szczęście? Czy nie podda się wyniszczającej sile show-biznesu? Przekonajcie się sami, czytając powieść Ilony Łepkowskiej. Serdecznie zachęcam i polecam jednocześnie!

Główna bohaterka książki Pani mnie z kimś pomyliła to doskonale nakreślony przykład współczesnej interpretacji brzydkiego kaczątka. Joanna Malicka zrządzeniem z nikomu nieznanej kobiety staje się gwiazdą programu telewizyjnego. Ale, ale... jej życie nie jest od tego momentu usłane różami. Wprost przeciwnie. Autorka powieści rysuje nam wyboistą drogę, jaką musi pokonywać główna bohaterka. Zaznacza przy tym nie tylko problemy dnia codziennego, ale przede wszystkim zmartwienia duszy. Tak jak wspomniałam wcześniej, Joanna ukrywa prawdziwą twarz pod maską. Jesteśmy więc świadkami walki bohaterki z samą sobą. Szybkie i niespodziewane zanurzenie się w show-biznesie odciska piętno na kobiecie. Jak się okazuje, zbyt duże, żeby mogła sama sobie z nim poradzić. Podejmuje jednak walkę. Jest to walka o własne życie.

Pani mnie z kimś pomyliła to powieść, jakich mało. Bardzo dobra pozycja. Obnaża prawdę o współczesnym świecie, moralizuje i przestrzega, a przy tym bawi lub skłania do namysłu. Lekka narracja oraz obecność fragmentów z notatek głównej bohaterki sprawia, że lektura tejże pozycji to czysta przyjemność. Dodatkowo ciekawa fabuła, o której wspominałam na początku, nie pozwala odejść od książki przed dłuższy czas (a nawet długie godziny). W końcu pojawiła się powieść, która łączy lekką formę z mądrą treścią. Naprawdę warto po nią sięgnąć!  


Za możliwość zrecenzowania książki pt. Pani mnie z kimś pomyliła
serdecznie dziękuję Business & Culture
 


poniedziałek, 11 lipca 2016

RECENZJA: Dan Slott, Richard Elson, Humberto Ramos; Superior Spider-Man: Ostatnie życzenie (Egmont, 2015)

Ulubiony komiksowy superbohater milionów przeżywa najdziwniejszą przygodę swego życia. Niedawno Spider-Man pokonał po raz kolejny Doktora Octopusa i wszystko wskazuje na to, że była to ich ostatnia walka. Leżącemu w więziennym szpitalu superłotrowi pozostały może godziny życia. I wtedy okazuje się, że ten geniusz zbrodni ma w zanadrzu jeszcze jedną sztuczkę. Jej efekty zmienią życie Spider-Mana, jak jeszcze nic nigdy go nie zmieniło podczas wielu dekad jego komiksowych przygód. Oto nowy, lepszy Spider-Man. Taki sam, ale nie ten sam. Album Ostatnie życzenie napisał wieloletni twórca komiksów o Spider-Manie Dan Slott, a zilustrowali go Richard Elson (Sonic the Comic, Thor) i Humberto Ramos (Crimson, Runaways, Amazing Spider-Man).

Przyznaję, że bardzo zaciekawił mnie powyższy opis, dlatego nie zastanawiałem się długo czy sięgnąć po owy komiks. Przeczytałem tę powieść graficzną naprawdę bardzo szybko i mogę tylko żałować, że drugi tom przygód Spider-mana nie znajduje się jeszcze na mojej półce. Ponadto żałuję, że nie zapoznałem się wcześniej z historią poprzedzającą Ostatnie życzenie, ale na pewno w niedalekiej przyszłości nadrobię tę zaległość. Niemniej, jeśli ktoś chce zacząć swoją komiksową przygodę ze Spider-manem - bez obaw, spokojnie można sięgnąć po ten komiks, nawet jeśli nie zna się przeszłości Petera Parkera.


Ostatnie życzenie czytało mi się lekko i z ogromną przyjemnością. Przeczytanie całej opowieści zajęło mi nieco ponad godzinę. Dla porównania dodam, że gorsze powieści graficzne czytam kilka dni. Myślę, że sam ten fakt wiele już mówi o jakości i zawartości tytułu. Dodatkowo całość wydania uzupełniają dwie małe historie zatytułowane Pajęcze sny oraz Wieczorne wyjście, które również czyta się z przyjemnością. Dostajemy zatem bardzo ciekawe wydanie, a co najważniejsze - jakościowo wypada to wszystko doskonale.


Twórcy stworzyli całkiem udaną opowieść, a ilustracje nie zawodzą ani trochę. Dostajemy charakterystyczny humor Petera Parkera, który z łatwością ratuje wszystkich z opałów. Dodatkowo odkrywamy mroczną tajemnicę i walczymy razem z naszym ulubionym Pajączkiem. Sceny akcji są narysowane bardzo poprawnie. Widać w nich dynamikę oraz mrok, w jakim przyszło walczyć głównemu bohaterowi. Może nie są to rysunki wybitne, ale oddają klimat panujący w komiksie oraz oddają sytuację danej chwili. Scenariusz także wypada na tle całego tytułu bardzo dobrze, choć na początku drażniły mnie nawiązania do poprzednich wydarzeń, których nie miałem jeszcze okazji poznać. Niemniej przeczytanie poprzednich komiksów nie jest wskazane i głównie radzę po nie sięgnąć dociekliwym.


Przed sięgnięciem po Superior Spider-man: Ostatnie życzenie nie wiedziałem do końca czego się spodziewać. Historia zapowiadała się ciekawie i taka była. Byłem zadowolony z otrzymanej historii i poczułem głód na więcej. Na pewnie niedługo w moich rękach znajdzie się drugi tom o Spider-manie. Wszystkim wielbicielom Pajączka oraz tym, którzy lubią lekką i przyjemną lekturę szczerze polecam ten tytuł.